Pijany ksiądz na pogrzebie noworodka. Musieli wzywać policję
Na cmentarzu w Nowej Wsi Lęborskiej doszło do wielkiego skandalu! Gdy odbywał się pogrzeb tragicznie zmarłego noworodka, pojawił się pijany ksiądz, w związku z czym ludzie musieli wezwać policję.
Faktowi udało się dotrzeć do rodziny zmarłego dziecka, która miała przekazać, że „duchowny bełkotał i ledwo trzymał się na nogach”. Nie dość, że sama śmierć maleńkiego chłopca musiała być ogromnym ciosem i bolesnym doświadczeniem, to jeszcze przytrafiły się tego typu niesmaczne sytuacje.
Warto dodać, że na ten cmentarz duchownego przywiozła parafianka, ponieważ ksiądz stracił swoje prawo jazdy za… jazdę pod wpływem alkoholu. Po dotarciu na miejsce, pijany mężczyzna zachował się nietaktownie względem zgromadzonych osób.
Odprawiał pogrzeb będąc pod wpływem alkoholu
Rodzice, którzy stracą swoje ukochane dziecko, przeżywają najcięższe chwile życia... Incydent zafundowany przez tego księdza na pewno nie był pomocny w gojeniu emocjonalnych ran. Jak się później okazało, duchowny miał ponad półtora promila alkoholu, lecz mimo tego postanowił przewodniczyć uroczystościom pogrzebowym noworodka. Niestety, ale ten dzień zakończył się wielkim skandalem. Na cmentarzu musiała interweniować policja, która została wezwana przez samych żałobników.
Mylił słowa, mylił pieśni, a do tego mówił wysoce niestosowne rzeczy: „Aniołek śpi, to ja też spałem...” miał wyznać ksiądz, osobom zgromadzonym na cmentarzu. Takie sceny przełożyły się tylko na jeszcze większy ból u rodziców dziecka. Kiedy tylko policjanci zyskali możliwość sprawdzenia duchownego, okazało się, iż w wydychanym powietrzu jest 1,5 promila alkoholu. Aż trudno w to uwierzyć.
Z ustaleń wynika, że pijany mężczyzna na co dzień jest proboszczem parafii pw. świętej Marii Magdaleny w Garczegorzu pod Lęborkiem. Co ciekawe, okoliczni ludzie mieli wyjawić, iż to nie pierwszy incydent z tym duchownym i alkoholem w roli głównej. W rozmowie z Radiem Gdańsk, Marta Szałkowska z Komendy Powiatowej Policji w Lęborku poinformowała, że ksiądz został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.
Na koniec przypominamy, że pisaliśmy także o zamieszkach na koncercie słynnego zespołu. Wspominaliśmy też, że Wendzikowska wyznała, ile potrzebuje na życie (kwota szokuje).
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!