To pierwszy taki film w historii narodu polskiego. Dziś już nikt nie będzie pamiętał
Oto pierwszy polski socrealistyczny film - "Jasne łany". Jak propaganda kształtowała kino PRL?
- Jak wyglądała fabuła pierwszego socrealistycznego filmu w Polsce.
- Dlaczego socrealizm w polskim kinie nie odniósł sukcesu.
- Kto był odpowiedzialny za reżyserię i scenariusz "Jasnych łanów".
- Jakie były reakcje widzów na socrealistyczne filmy w PRL-u.
Pierwszy socrealistyczny film w historii Polski. Niewiele osób go pamięta
Filmy z czasów PRL-u kojarzą się głównie z przemycanym treściami antyrządowymi, które zakamuflowano, obchodząc cenzurę. Nie zawsze jednak tak było.
Quiz: Quiz z kultowych filmów PRL. Pamiętasz je wszystkie?
Na początku istnienia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, starano się zaprząc kino do socrealistycznej propagandy. Pierwszym filmem, który został w pełni zrealizowany zgodnie z założeniami socrealizmu, były "Jasne łany".
"Jasne łany" - o czym opowiadał PRL-owski film?
Film powstał pod koniec 1947 roku. Reżyserem produkcji był Eugeniusz Cękalski, który razem z Krystyną Swinarską, odpowiadał też za scenariusz. "Jasne łany" to nie tylko pierwszy polski film w pełni spełniający socrealistyczne postulaty, ale również pierwsza rodzima produkcja po wojnie o współczesnej tematyce.
"Jasne łany" rozgrywają się w latach 1946-47 we wsi Łany. Miejscowość zostaje unowocześniona przez nauczyciela - Andrzeja Stempkowicza - młodego i zapalonego ideowca, który chce polepszyć warunki życia rolników. Doprowadza do wsi elektryczność, a także remontuje dawny dworek, który staje się szkołą i świetlicą. Z napędzanej produkcją alkoholu wioski, Łany przeradzają się w dobrze prosperującą społeczność.
Plany Andrzeja chce jednak pokrzyżować młynarz, który wraz ze swoją bandą niszczy transformator i podpala szkołę. Jednak nauczyciel, wspomagana przez mieszkańców wsi, w tym Magdę, z którą na końcu zawiera związek małżeński, pokonuje przeciwnika, wrogo nastawiony do władzy ludowej. W rolach głównych wystąpili Janusz Strachocki, Kazimierz Dejmek, Zofia Mysłakowska, Hanka Bielicka i Andrzej Łapiński.
Z dzisiejszej perspektywy film "Jasne łany" bardziej bawi, niż zachwyca i to w niezamierzony sposób. Produkcja jest bowiem niezwykle infantylna w swojej fabule. Podział na dobro i zło jest jasny, tak samo, jak symbole ukazujące sielankowość unowocześnianego polskiego ludu, który jednoczy się z klasą inteligencka ku chwale lepszej Polski, a także niegodziwość sprzymierzeńców imperializmu. Warto jednak zwrócić uwagę na zdjęcia autorstwa Stanisława Wohla i Seweryna Kruszyńskiego, ukazującego piękno przyrody.
Rozpoznasz ten kultowy film z PRL-u po jednym kadrze? Masz jeszcze 4 szanse
Socrealizm w polskim kinie. Propagandowy plan władzy PRL nie wypalił
Zgodnie z rzekomymi słowami Lenina, dla ZSRR najważniejszym medium propagandy było kino. Mimo dyrektyw kierowanych z Moskwy do Warszawy socrealizm w sztuce w naszym kraju zaczął się od literatury, teatru, muzyki i sztuk plastycznych. Do filmu dotarł stosunkowo późno, głównie przez biurokrację.
Władzy nie udało się też stworzyć armii propagandowych filmowców. Twórcy, jako artyści nie byli skorzy do produkowania filmów podlegających politycznym instrukcjom. Toczący się spór o rolę twórców filmowych w PRL-, szczególnie wokół powstającej Szkoły Filmowej w Łodzi finalnie doprowadził do porzucenia planu powoływania do życia jedynie filmów socrealistycznych.
Jak przypomina portal Culture.pl, na ten stan rzeczy było też fiasko frekwencyjne. Ani "Jasne łany", ani kolejne produkcje utrzymane w podobnej narracji - "Gromada" Jerzego Kawalerowicza i "Trudna miłość" Stanisława Różewicza nie odniosły spodziewanego sukcesu. Podobnie zresztą jak kolejny tytuł w reżyserii Cękalskiego - "Dwie brygady".
Z tego też powodu socrealizm w polskim kinie nie przetrwał zbyt długo i funkcjonował jedynie około dekady. Twórcy dostali większą swobodę, ale byli kontrolowani przez cenzorów, których często udawało się ominąć, przemycając treści nie w smak władzy PRL, dzięki czemu polskie kino z tego okresu często wydawało na świat wybitne produkcje chętnie oglądane do dziś.
A socrealistyczne próby filmowe nie zapisały się w historii polskiego kina. Szybko o tych tytułach zapomniano i nawet sama władza, dość niechętnie wracała do ich przywoływania. Tytuły takie jak "Jasny łan" są jednak ważnym zapisem historycznym tego, jak kształtowało się powojenne kino w Polsce.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org/Filmweb.pl/Cluture.pl