` Przez nazwisko można pomyśleć, że jest Polakiem. Napisał 1 z największych bestsellerów - Antyradio

Przez nazwisko można pomyśleć, że jest Polakiem. Napisał 1 z największych bestsellerów

AKTUALIZACJA 26.09.2026 26.09.2026 07:47
AKTUALIZACJA 26.09.2026 26.09.2026 07:47

Poznaj polskie korzenie Marka Z. Danielewskiego, autora przełomowej powieści "Dom z liści". Sprawdź, jak powstało to nowatorskie dzieło.

Mark Z. Danielewski
Fot. print screen z Mark Z. Danielewski/Facebook
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Czy Mark Z. Danielewski ma polskie korzenie.
  • Co zainspirowało powstanie "Domu z liści".
  • Jak wyglądała droga Marka Z. Danielewskiego do sukcesu.
  • Które elementy wyróżniają "Dom z liści" jako przełomową powieść.

Mark Z. Danielewski napisał przełomową powieść. Ma polskie korzenie?

"Dom z liści" to nowatorska, eksperymentalna i niezwykle wciągająca powieść, która w momencie swojego wydania w 2000 roku zrewolucjonizowała myślenie o formie literackiej. Jej autorem jest Mark Z. Danielewski - pisarz, którego nazwisko wielu Polakom może kojarzyć się z rodzimymi korzeniami.

Quiz: Najlepsze książki z okresu PRL. Inteligentni Polacy mają w tym quizie przewagę

Narodowe Archiwum Cyfrowe/domena publiczna
1/15 Kto jest autorem kultowej powieści "Zły", której akcja toczy się w powojennej, odbudowującej się Warszawie?

I po części tak jest, bo choć sam literat urodził się w Nowym Jorku, to jego ojciec - Tad Danielewski, był postacią o niezwykłej biografii, nierozerwalnie związanej z Polską - reżyserem filmowym i teatralnym, który musiał uciekać z kraju po zakończeniu II wojny światowej.

Tad Danielewski - kim był ojciec wybitnego pisarza? 

Zanim świat poznał geniusz Marka Z. Danielewskiego, w 1921 roku w Radomiu na świat przyszedł jego ojciec - Tadeusz Danielewski. Służył w polskim podziemiu podczas II wojny światowej, za co został aresztowany i osadzony w nazistowskim obozie pracy. Został jednak uwolniony przez siły generała Pattona. Wraz z żoną - aktorką Sylvią Daneel (z domu Sylwią Jadwigą Łakomską), w 1948 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Wkrótce po zawarciu małżeństwa, rozpoczęli studia na Uniwersytecie Iowa, gdzie Danielewski ukończył reżyserię. Uczył się też aktorstwa w Royal Academy of Dramatic Art w Londynie.

Został prezesem Stratton Productions, Inc. - firmy zajmującej się produkcją teatralną, filmową i telewizyjną. Pracował w stacji NBC jako kierownik studia i pomógł opracować nową metodę reżyserii programów telewizyjnych. W 1983 roku wykonał polskie tłumaczenie utworu "Sweet Georgia Brown" na potrzeby adaptacji "Być albo nie być" Mela Brooksa. W latach 1975–1989 pracował na Wydziale Teatru i Sztuk Filmowych Uniwersytetu Brighama Younga. Przeniósł się do Los Angeles, gdzie kierował wydziałem dramatu, aż do swojej śmierci w 1993 roku. 

"Dom z liści" - powieść, która zrewolucjonizowała literaturę 

Tad Danielewski rozwiódł się ze swoją pierwszą żoną. Wkrótce poznał Priscillę Decatur Machold, z którą doczekał się syna i córki. Mark Z. Danielewski, odziedziczył po ojcu artystyczną duszę. Zresztą nie tylko on, bo jego siostra, posługująca się pseudonimem Poe jest piosenkarką. W 1990 roku zaczął pracę nad powieścią "Dom z liści"*, która została opublikowana w 2000 roku. Książka stała się dziełem absolutnie bezprecedensowym.

"Dom z liści" ojest nazywany labiryntem lub literacką matrioszką, w której jedna historia kryje się w drugiej. Na pierwszym poziomie śledzimy losy młodego pracownika salonu tatuażu, Johnny'ego Truanta, który znajduje tajemniczy maszynopis zmarłego, niewidomego starca o nazwisku Zampanò. Maszynopis ten okazuje się być akademicką analizą nieistniejącego filmu dokumentalnego "The Navidson Record", opowiadającego o rodzinie, która odkrywa, że ich dom jest w środku większy niż na zewnątrz, a w jego wnętrzu kryją się niekończące się, mroczne korytarze.

Powieść łamie literackie konwencje. Wymaga od czytelnika aktywnego zaangażowania i intelektualnego wysiłku, ale w zamian oferuje niezapomniane przeżycie. Książka natychmiast stała się bestsellerem i zyskała status dzieła kultowego, a jej autor został okrzyknięty jednym z najoryginalniejszych głosów współczesnej literatury amerykańskiej. Danielewski za "Dom z liści" zdobył nagrodę Young Lions Fiction Award przyznawaną przez Bibliotekę Publiczną Nowego Jorku. 

"Dom z liści" - jak wyglądała praca nad przełomowym dziełem? 

Zanim jednak Mark Z. Danielewski zdobył uznanie, parał się rozmaitych zawodów. Był korepetytorem, baristą i hydraulikiem. W końcu udało mu się znaleźć agenta literackiego. - 1990. Mój ojciec był rektorem Szkoły Teatralnej USC. Mieszkałem w Nowym Jorku. Wtedy odebrałem telefon. Telefon z informacją: "Mark, że twój ojciec umiera". Był w szpitalu. Niewydolność nerek, rak - wspominał kulisy powstawania "Domu z liści" Danielewski.

- Wsiadłem do autobusu Greyhound i pojechałem na zachód. W ciągu trzech nieprzespanych nocy i trzech nieprzespanych dni napisałem ponad stustronicowy tekst zatytułowany "Redwood". Pamiętam, że używałem wiecznego pióra. Ledwo miałem drobne na napoje gazowane i przekąski po drodze, ale drapałem słowa tym absurdalnie drogim przedmiotem z polerowanej żywicy i złota. Chciałbym powiedzieć, że to był Pelikan, ale nie sądzę, żeby to była prawda - mówił ze szczegółami w wywiadzie z Kaseyem Carpenterem.

- Jeszcze jedna rzecz, którą pamiętam: papier, na którym pisałem, miał bladoniebieski odcień. Było też coś w tym, jak pióro zdawało się wgryzać w papier, jednocześnie tworząc bujne smugi atramentu. Coś w rodzaju cięcia i rozlewania. Prawie jakby strona mogła krwawić. Zamierzałem podarować ten tekst ojcu w prezencie. Jak już wielokrotnie wspominałem, ojciec zasugerował mi, żebym podjął pracę na poczcie. W odpowiedzi zredukowałem rękopis do konfetti, posuwając się nawet do tego, że urządzałem sobie paradę litości w pobliskim śmietniku. Moja siostra odpowiedziała później, wracając do tego śmietnika, ratując konfetti i sklejając wszystko z powrotem taśmą - opowiadał o ciężkim procesie twórczym, którego elementem był jego ceniony ojciec. 

Na szczęście Danielewskiemu finalnie udało się odnieść sukces. I nie był to wypadek przy pracy, bo jego druga powieść, "Only Revolutions" z 2006 roku, została nominowana do National Book Award. Nie zyskała już jednak takiego uznania jak przełomowy debiut. 

Źródło: Antyradio/Wikipedia/chuckpalahniuk.net

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!