Oscarowy faworyt 2026 roku. Nie każdy wie, że to adaptacja dzieła sławnego pisarza
Film "Jedna bitwa po drugiej" z Leonardo DiCaprio, oparty na książce Thomasa Pynchona, zdobył 13 nominacji do Oscarów. Zobacz, czym produkcja różni się od powieści.
- W jakich kategoriach film "Jedna bitwa po drugiej" został nominowany do Oscarów.
- O czym opowiada film "Jedna bitwa po drugiej".
- Jakie są różnice między filmem "Jedna bitwa po drugiej" a książkową inspiracją.
- Dlaczego film Andersona jest bardziej aktualny politycznie niż powieść Pynchona.
"Jedna bitwa po drugiej" - oscarowy faworyt powstał na podstawie książki
Ten film z Leonardo DiCaprio zdobył aż 13 nominacji do Oscarów i zapewne zdobędzie niedługo niejedną statuetkę Amerykańskiej Akademii Filmowej. Nie każdy jednak wie, że produkcja jest inspirowana poczytną książką.
Quiz: Rozpoznasz książkę po cytacie? Tylko dla oczytanych
Wszystko dlatego, że "Jedna bitwa po drugiej" ma zupełnie inny tytuł niż powieść Thomasa Pynchona. Jak dużo z książki czerpał Paul Thomas Anderson?
"Jedna bitwa po drugiej" - o czym jest film z gwiazdorską obsadą?
Już niebawem poznamy laureatów najbardziej prestiżowych nagród filmowych na świecie podczas 98. ceremonii wręczenia Oscarów. Jednym z faworytów jest produkcja z gwiazdorską obsadą.
"Jedna bitwa po drugiej" to film, w którym w rolach głównych wystąpili między innymi Leonardo DiCaprio, Sean Penn, Benicio del Toro, Regina Hall i Teyana Taylor. Tytuł ma szansę na nagrody dla najlepszego filmu, 4 nominacje dla najlepszych aktorów i aktorek pierwszo i drugoplanowych, najlepszego reżysera, a także za muzykę, obsadę, scenografię, zdjęcia, dźwięk, montaż i scenariusz adaptowany.
Nie wszyscy bowiem zdają sobie sprawę z faktu, iż scenariusz do "Jednej bitwy po drugiej" Paul Thomas Anderson napisał na podstawie powieści Thomasa Pynchona zatytułowanej "Vineland". Książka z 1990 roku jest zaliczana przez wielu krytyków za jedno z wybitniejszych dzieł amerykańskiego postmodernizmu. Skupia się na satyrze USA, szczególnie w odniesieniu do służb specjalnych kraju, przy jednoczesnym rozliczeniu się z epoką kontrkultury. Według wielu pisarz wyśmiał też politykę często krytykowanego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana.
Poznajesz ten kultowy hit PRL po jednym kadrze? Tylko mistrz sobie poradzi
Film koncentruje się na Bobie, w którego wciela się Leonardo DiCaprio. To były rewolucjonista działający w latach 60. i 70. Żyje z dala od ludzi w paranoicznych, faszystowskich Stanach Zjednoczonych. Kiedy jego wróg, pułkownik Steven Lockjaw (Sean Penn), pojawia się w jego życiu po 16 latach, Bob musi chronić swoją córkę, Willę. W roli dziewczyny zagrała debiutująca Chase Infiniti.
W tym celu Bob spotyka się ponownie z dawnych towarzyszem i metorem - Senseiem Sergio (Benicio Del Toro). Wspólnie muszą pokonać wojskowego, a także stawić czoła groteskowemu światu.
"Jedna bitwa po drugiej" - czym różni się od książki "Vineland"?
To nie pierwszy raz, kiedy Anderson sięga po prozę Pynchona. W 2014 roku powstał film "Wada ukryta", będący adaptacją prozy o tym samym tytule. Reżyser chciał przenieść "Vineland" na duży ekran od lat, ale miał trudności z zaadaptowaniem powieści na język filmu. Warto pamiętać, że "Jedna bitwa po drugiej" jest tylko inspirowana książką Pynchona. Jak przypomina Deadline, filmowiec opowiedział o tym podczas sesji Q&A po premierze swojego najnowszego dzieła.
- Uwielbiałem tę książkę. Uwielbiałem ją i tak bardzo, że pomyślałem o jej adaptacji. Ale problem z tak wielkim uwielbieniem książki, kiedy zabierasz się za jej adaptację, polega na tym, że musisz być dla niej o wiele bardziej surowy, żeby ją zaadaptować. Nie możesz być delikatny - wyjaśnił Anderson. Zatem film zachowuje pewne elementy powieści, lecz pomija lub zmienia inne.
Widać to już w postaciach. Chociaż Bob zachowuje charakter pierwowzoru, w detalach różni się od książkowego Zoyda Wheelera - ojca Prairie Wheeler. Filmowa Perfidia Beverly Hills to nawiązanie do Frenesi Gates z powieści. Natomiast pułkownik Steven J. Lockjaw odnosi się do prokuratora federalnego Brocka Vonda z "Vineland". Esencja charakterów i relacji pomiędzy postaciami pozostaje raczej niezmieniona.
To kultowy kinowy hit. Rozpoznasz ten film po jednym kadrze?
- 6 Zobacz zdjęcia
Anderson w przeciwieństwie do pisarza nie podchodzi do bohaterów tak archetypowo. Stara się pogłębić ich psychologię i sferę emocjonalną. Tym samym filmowiec urealnia postacie, które w książce wydają się bardziej tajemniczymi figurami, mającymi symbolizować pewien zestaw cech.
Fabularnie i "Vindland" i "Jedna bitwa po drugiej" są z grubsza podobne. Znów jednak widzimy różnicę w podejściu obu twórców. Anderson poukładał skrawki wspomnień w bardziej linearną historię, pasującą do medium, jakim jest film. Zmieniono też niejednoznaczne zakończenie znane z powieści. Film stara się przekazać bowiem konkretną wizję, którą miał Anderson.
Różni się też wydźwięk obu dzieł. Pynchon, tworząc swój alternatywny świat, starał się odnieść do sytuacji, która miała miejsce w Ameryce lat 80. Tymczasem Anderson uaktualnił przesłanie książki i w filmie powiązał je z obecną sytuacją polityczną w Stanach Zjednoczonych, czyniąc tym samym produkcję mniej alegoryczną w sensie ogólnym, ale bardziej odnoszącą się do tego, co obecnie dzieje się w USA pod rządami Donalda Trumpa. Z drugiej strony, to co 35 lat temu było dla Pynchona groteską, współcześnie mogło okazać się rzeczywistością i stąd ten dysonans.
Czy film "Jedna bitwa po drugiej" odniesie sukces na nadchodzącej gali oscarowej? Czy zdobędzie rekordową liczbę statuetek i dołączy do grona najlepiej ocenianych filmów w historii? A może przebije najwyższy wynik i ustanowi nowy rekord? Dowiemy się już w poniedziałek, 16 marca 2026 roku.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org/Deadline
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!